sobota, 28 stycznia 2017

Somebody call out to your brother He’s calling out your name


O n e   b y   o n e   t h e i r   s e a t s   w e r e   e m p t i e d,
A n d   o n e   b y   o n e   t h e y   w e n t   a w a y;
N o w
t h e   f a m i l y   i s   p a r t e d,
W i l l   i t   b e   c o m p l e t e   o n e   d a y?


Imię: Mallory Alice
Nazwisko: Rhodes
Wiek: 29 lat
Płeć: Kobieta
Data urodzenia: 30 październik 2002 rok
Rodzina:
  • Fredrick Rhodes (zmarły w wieku 46 lat) - ojciec, którego Mallory wspomina szczególnie ciepło. Miał bowiem niezwykłe podejście do dzieci i co weekend zabierał piątkę swoich pociech na różnego rodzaju wycieczki. Pracował jako mechanik w warsztacie samochodowym należącym do jego przyjaciela.
  • Bethany Carrie Rhodes (zmarła w wieku 47 lat) - matka Mallory zajmowała się rysowaniem komiksów, a do jej flagowych dzieł należała seria o superbohaterce ratującej ludzkie wspominania. Mimo, że nie zarabiała zbyt wiele to jednak dzięki takiej pracy mogła być jednocześnie w domu z dziećmi i pomóc mężowi utrzymać rodzinę. 
  • Kennedy Keaton Rhodes (39 lat) - najstarszy brat Mallory miał w szkole zawsze duże problemy z powodu dziwacznych imion i swojej ponadprzeciętnej inteligencji. Koledzy tępili go jak tylko mogli, przez co Kennedy stał się niezwykle cichy i poważny, a czasem wręcz najprościej mówiąc - ponury. Jest Dowódcą oddziału w strefie kwarantanny w Portland (a przynajmniej był kiedy Mallory ostatnim razem się z nim widziała).
  • Lincoln Sylvester Rhodes (37 lat) - drugi syn Fredricka i Bethany to urodzony lider. W szkole, choć sam był mały i niepozorny, przewodził grupie największych chuliganów, mówiąc im kogo mają tylko zastraszyć, a kogo dotkliwie pobić. Swoim rodzeństwem też próbował rządzić i układać wedle własnego uznania, ale Hamilton zawsze mu w tym przeszkadzał. Wynikały z tego powodu kłótnie i nawet piętnaście lat po wybuchu epidemii ich relacje nie uległy poprawie. Lincoln dołączył Świetlików i słuch po nim zaginął. 
  • Hamilton Glen Rhodes (34 lata) - starszy brat, z którym Mallory była zawsze najmocniej związana. Już jako dziecko wciąż go naśladowała i chciała by czytał jej komiksy mamy. Hamilton najpierw nie mógł się do tego zbytnio przyzwyczaić, ale kiedy w końcu zaakceptował ciągłą obecność dziewczynki stali się nierozłączni. Po epidemii to właśnie on opiekował się nią i Flynnem. Teraz razem z Mallory oraz kilkoma znajomymi zajmują się przemytem.
  • Flynn Rhodes (jeśli wciąż żyje, to ma 30 lat) - najmłodszy z braci był zawsze bardzo skryty. Nikt nigdy nie znał jego kolegów, a informacje o tym, gdzie coś położył, trzeba było wyciągać godzinami. Po śmierci rodziców zamknął się w sobie już zupełnie i Mallory musiała wręcz wpychać w niego jedzenie. Pewnego dnia jednak zwyczajnie zniknął i już nigdy nie wrócił. 
Związek: Brak
Przynależność: Brak
Praca: Razem z Hamiltonem szmuglują broń, żywność oraz leki do stref kwarantanny.
Umiejętności: Fredrick już od najmłodszych lat uczył Mallory i jej rodzeństwo najprostszych czynności zapewniających przetrwanie. Kobieta nigdy nie poznała prawdziwych motywów takiego zachowania ojca, ale przypuszczała, że był to wynik nadmiernej ilości filmów przygodowych o przeżyciu w dzikich ostępach. Jednak dzięki tym lekcjom Mallory nauczyła się m.in. jak rozpalać ogień, opatrywać rany i budować prowizoryczne szałasy. Mężczyzna nie zapoznał jednak rodzeństwa z podstawowymi zasadami samoobrony, ani jak należy strzelać, więc kobieta przyswajała tą wiedzę już po wybuchu epidemii. Niestety robiła to szybko i niedokładnie, przez co ma parę niedociągnięć, a w walce wręcz w ciąż nie należy do najlepszych. Jeden z przemytników nauczył Mallory budować pułapki, konstruować domowej roboty bomby wystrzeliwujące ostre przedmioty, a także jak przygotować i umiejętnie wykorzystać koktajl Mołotowa, nie podpalając samej siebie. Dał jej również kilka lekcji strzelania i okazało się, że idzie jej naprawdę świetnie. W późniejszych latach bardzo się w tym wyspecjalizowała, zawierając z Hamiltonem układ. On atakuje z bliska, zaś dziewczyna osłania go ze swojej wiatrówki. Mallory posiada też umiejętności, które bynajmniej nie mają żadnych przydanych korzyści w teraźniejszych realiach. Należą do nich rysowanie i znajomość podstawowych zasad ciastkarstwa. Jako dzieci razem z Flynnem tworzyli własne amatorskie komiksy na wzór tych ich matki. Chłopak zawsze wymyślał postacie oraz dialogi, a Mallory przelewała wszystko na papier. Z czasem stawała się coraz lepsza i nie przestawała rysować nawet wówczas, gdy Flynn wycofał się z tego rodzaju zabaw. Ciastkarstwa uczyła się za to od właściciela małej kawiarenki znajdującej się na przeciwko jej domu. Mężczyzna nazywał się Greg i szczerze nienawidził męskiej części rodziny Rhodes. Uważał, że chłopcy robią zawsze wiele hałasu i ściągają swoich kolegów spod ciemnej gwiazdy (mowa o znajomych Lincolna). Mallory jednak uwielbiał, bo przychodziła i zadawała masę pytań o ciasta, a trzeba zaznaczyć, że Greg był miłośnikiem cukiernictwa, i bardzo rzadko miał okazję z kimś o tym porozmawiać. Wprowadził więc dziewczynkę w tajemnice tworzenia jego popisowego ciasta czekoladowego, co zrobić, żeby karmel miał odpowiednią konsystencję, oraz wyjaśnił sztuczkę, którą zawsze wykonuje piekąc biszkopt. Mallory wpadała do niego prawie codziennie i zawsze była częstowana jakimś ciastkiem na koszt firmy. Zasada była tylko jedna. Nigdy nie mogła przyprowadzić żadnego z braci, a już w szczególności Hamiltona, którego Greg uważał za najgorszego z Rhodsów, ale nigdy nie powiedział dziewczynce dlaczego.
Charakter: Kiedyś, gdy Mallory chodziła jeszcze do szkoły, koleżanki z klasy zapytały ją czemu aż tak bardzo lubi Hamiltona i słucha się go we wszystkich kwestiach, jednak dziewczynka nie potrafiła im odpowiedzieć. Dawniej była to tylko niewinna dziecięca zabawa, w którą gra większość małych ludzi na wczesnych etapach życia. Powielanie schematów, wpasowywanie się w ogólnie uznane normy, uczenie się na cudzym doświadczeniu. Jemy widelcem, myjemy pastą zęby, czytamy od lewej do prawej, nie rozmawiamy z nieznajomymi. Jednak gdy Mallory zaczęła w pewnym momencie z tego wyrastać, a nawet buntować, bardzo mocno się sparzyła, i to nie raz. Wydarzenia te doprowadziły do urodzenia się w dziewczynce przekonania, że bez Hamiltona nie da rady i sama jest zupełnie nikim. Brat jakoś szczególnie nie protestował, gdy po krótkim okresie buntu znów zaczęła mu towarzyszyć, wtórując we wszystkim co robił. Po epidemii "uzależnienie" od Hamiltona znacznie się pogłębiło. Mallory przestała już wypowiadać się na jakikolwiek temat, gdy nie znała zdania brata w danej kwestii, a jeżeli nie było go w pobliżu, starała się postępować tak, jak według niej postąpiłby Hamilton. Wychodziła więc na twardą i zdecydowaną osobę, która dobrze wie czego chce. Niezbyt oschłą czy przesadnie miłą, ze szczyptą cynizmu i entuzjazmu. Mówiąc ogólnie: wydawała się dokładnie wyważona. Jest jednak parę cech, których Mallory nie potrafi się z siebie pozbyć nawet, gdy stara się zachowywać jak Hamilton. Jedna z nich to ciekawość. Jej brat nigdy nie naciska, nie dopytuje, przyjmując wiele rzeczy za fakt. W końcu po co komu wiedzieć dlaczego coś się zawaliło, albo ktoś kogoś zabił? Kobieta jednak drąży wytrwale temat, jeśli coś ją zainteresuje, i raczej łatwo nie daje za wygraną. Mallory szuka też choćby najmniejszych informacji o Kennedym, Lincolnie i Flynnie, zastanawiając się, co u starszego rodzeństwa słychać. Gdzie są? Jak się czują? Czy w ogóle cokolwiek czują? Hamilton nie wspiera ją w tych dążeniach, ale też nie hamuje, nadstawiając jedynie ucha gdy jest mowa o Lincolnie. Przypomina on wówczas drapieżnika, który czeka, aż jego ofiara łaskawie zdechnie.
Od pewnego nieprzyjemnego incydentu w siódmym roku po wybuchu epidemii, Mallory panicznie boi się podziemnych pomieszczeń. Zdarzenie to miało miejsce, gdy w raz z bratem i wspólnikami szmuglowali broń. Podczas walki z grupką zarażonych pod kobietą zawaliła się podłoga i wpadła do metra pełnego Klikaczy, gubiąc gdzieś przy okazji swoją broń. Przeżyć udało jej się jakimś zupełnym cudem, ale psychicznie nie wyszła z tego do końca cało. Prócz panicznego strachu nabawiła się też dużych kłopotów ze snem. Jest on u kobiety krótki, płytki i niespokojny, przez co pod oczami Mallory znajdują się fioletowe sińce. Za każdym razem bowiem, gdy tylko zamyka powieki, widzi tamto metro i słyszy odgłosy szurania, zawodzenie oraz charakterystyczne dla Klikaczy dźwięki. Jeśli jednak będzie od tego zależało życie Hamiltona, to Mallory jest gotowa pokonać nawet swój największy strach. Dla brata zrobi dosłownie wszystko.
Historia: Mallory urodziła się zarazem jako piąte dziecko Fredricka i Bethany Rhodsów oraz ich pierwsza córka. Rodzice ledwo wiązali koniec z końcem, starając się utrzymać całą tę rozbieganą hałastrę i zapewnić im dobry start w przyszłość. Mieszkali w malutkim starym domku, ledwo się w nim wszyscy mieszcząc, ale nikt nigdy nie narzekał, ponieważ matka i ojciec Mallory, pochodzący również z rodzin wielodzietnych, wpajali im od najmłodszych lat, że mogą polegać tylko na sobie nawzajem. Mallory spędzała więc z swoimi braćmi większość czasu. Z Flynnem tworzyła komiksy, Lincoln pomagał jej w zadaniach domowych, Kennedy opowiadał historie o duchach i robił teatrzyki cieni, a razem z Hamiltonem włóczyła się po okolicy i bawiła w policjantów. Jako małe dziecko Mallory była rozgadana, uśmiechnięta i wszędzie jej było pełno, przez co bracia prawie nie mogli się od niej odczepić. Największy problem miał z nią oczywiście Hamilton, którego, gdy tylko się pojawił, nie odstępowała na krok. Nauczyła się nawet jeść i pisać lewą ręką, żeby robić wszystko tak jak starszy brat. Oczywiście z początku nie mógł on zrozumieć, dlaczego to jego z całego rodzeństwa Mallory męczy najbardziej, ale po jakimś czasie odkrył, że ma silnego sojusznika. Korzystał z jej pomocy przy rodzinnych głosowaniach, podczas których oddawała głos tak, jak on chciał, a także kiedy mścił się za coś na Lincolnie i z pomocą dziewczynki płatał mu różne żarty. Raz w tajemniczych okolicznościach znikały jego ulubione gry, a innym po okolicy rozchodziła się nieprzyjemna plotka na temat chłopaka. Lincoln nie pozostawał długo dłużny Hamiltonowi, przez co pomiędzy tą dwójką bez przerwy wybuchały sprzeczki. Rodzice na wszelkie sposoby starali się jakoś ich pogodzić, stosując przeróżne sposoby, ale niestety nigdy im się nie udało. Powodem było oczywiście zachowanie Lincolna, który zawsze starał się nagiąć rodzeństwo do własnej woli. Hamilton nigdy się na to nie zgodził i czasem wręcz podburzał Kennedy'ego i Flynna, by razem z nim postawili się bratu. Mallory zawsze postrzegała go jako kogoś sprzeciwiającego się tyranii, jednak w swoim przywiązaniu do brata nie dostrzegała, że w rzeczywistości robił to, by samemu kontrolować rodzeństwo. Na kilka dni przed wybuchem epidemii Fredrick i Bethany wygrali romantyczny tydzień w jednym z drogich hoteli w Kansas City. Pod naciskiem dzieci, że już dawno nigdzie razem nie byli, spakowali się i wyjechali w ciągu kilku godzin, zostawiając dom pod opieką najstarszego syna. Ostatnia wiadomość, jaką otrzymali od rodziców mówiła, że oboje bardzo źle się czują, więc jadą do szpitala na badania. Zaledwie kilka godzin później rozpoczął się chaos. Zarażeni atakowali ludzi, wybuchały pożary, wojsko wyszło na ulice. Lincoln i Hamilton doszli wówczas po raz pierwszy do porozumienia, że trzeba się wynieść z miasta, ukryć w lesie i przeczekać jakiś czas. Dziewczynka została wówczas razem z Flynnem prawie siłą wywleczona z domu. Oboje chcieli zaczekać na powrót rodziców albo jeszcze jakieś wieści, ale napotkali na silny opór starszego rodzeństwa, które nie wierzyło, że Fredrick i Bethany mogą jeszcze żyć. Ostatecznie po prawie miesiącu spędzonym pod gołym niebem znaleźli ich żołnierze i pomogli dostać się do Strefy kwarantanny w Detroit. Tam nastąpił pierwszy rozłam, ponieważ Kennedy zaciągną się do armii szukającej nowych rekrutów, a Lincoln dołączył do Świetlików. Hamilton, Mallory i Flynn zostali wówczas sami i przez cztery lata właściwie dreptali w miejscu, starając się otrząsnąć z tego, czego byli świadkami. Dopiero przy drugim rozłamie, kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął najmłodszy z braci, Hamilton postanowił się ruszyć. Razem z Mallory zebrał grupkę zaufanych ludzi i zaczęli szmuglować broń na teren kwarantanny. Najpierw były to niewinne wyskoki, by choć trochę się dorobić, ale w raz z biegiem lat interes się rozkręcał i doszło do tego, że podróżowali po kraju, szukając magazynów z jedzeniem oraz fabryk broni. Mówili na siebie Ludzie Robin Hooda, bo zabierali bogatym (zarażonym) i dawali biednym (ludziom). Niestety, podczas jednej z akcji zostali zaskoczeni przez Purchlaka. Przeżyli tylko Hamilton i Mallory, którzy zmęczeni oraz pokiereszowani ciężką walką wrócili do Strefy kwarantanny w Detroit. Teraz ich działalność stanęła pod znakiem zapytania.
Aparycja: Mallory jest niską kobietą, która na pierwszy rzut oka może się wydawać się równie krucha i piękna co lalka z porcelany. Kiedyś była to oczywiście prawda, ale po latach ciężkiego życia i walki z zarażonymi trzeba potraktować ów porównanie za najzwyczajniejsze w świecie kłamstwo. Ciało kobiety pokrywają liczne siniaki oraz blizny, a na jej ramieniu znajduje się stary ślad po oparzeniu. Ma też masę otarć i drobnych skaleczeń. Jedyne, co pozostało z lalki z porcelany, to twarz, która, choć ukryta pod warstwą kurzu i potu, wciąż prezentuje się równie pięknie co dawniej. Duże migdałowe oczy o wpadających w zieleń tęczówkach, otoczone wachlarzem gęstych rzęs. Do tego mały nosek, pełne różowe usta oraz grube pukle kasztanowych włosów sięgające ramion. Ubiera się zawsze na tak zwaną "cebulkę", by być przygotowana na wszystkie możliwe warunki atmosferyczne. Nigdy też nie rozstaje się ze swoim starym wytartym plecakiem, który dostała od ojca na weekendowe wypady. Jest on zawsze po brzegi wypchany zapasem żywności, lekami i zgromadzonymi napojami.
Orientacja: Heteroseksualna
Steruje: Gaea
Ciekawostki:
  • Ojciec Mallory miał od zawsze słabość do symboliki, więc przekonał swoją żonę by nazwać synów na cześć osób które oboje lubią. I tak Kennedy Keaton Rhodes dostał imiona po prezydencie Stanów Zjednoczonych Johnie Kennedy'm i aktorze Michaelu Keatonie, a Lincoln Sylvester Rhodes również po aktorze, ale Sylvesterze Stallone i prezydencie Abrahamie Lincolnie. Trzeci syn Fredricka i Bethany otrzymał imiona znacznie bardziej przyziemne, bo na część ich najlepszych przyjaciół, Hamiltona i Glena. Przy czwartym dziecku przeżywając kryzys małżeński nie mieli siły wymyślać czegoś oryginalnego więc Flynn Rhodes został po prostu Flynnem. Kiedy w końcu znów zaświeciło dla nich słońce, a na świat przyszła Mallory dostała imiona po swoich dwóch babciach, które zmarły tego samego dnia tuż przed urodzeniem dziewczynki.
  • Kiedy po wybuchu epidemii Mallory razem z rodzeństwem opuszczała rodzinny dom, zabrała masę zdjęć i trzymała je w tajemnej kieszonce swojego ulubionego plecaka. Pewnego dnia jednak Hamilton znalazł fotografie i nie wyjaśniając nic Mallory spalił wszystkie. Kobiecie udało się ocalić tylko jedno, na którym znajduje się całe jej rodzeństwo, i wbrew bratu skrzętnie je ukryła.
  • Pierwszym zarażonym, jakiego zobaczyła, był ten sam Greg, który opowiadał jej o ciastach. Kennedy zastrzelił go, ratując przerażonej Mallory życie. Kobieta do tej pory nie może się z tym do końca pogodzić.
  • Jako dwunastolatka dorabiała sobie wyprowadzając psy. Nie miała jednak zbyt wielu klientów, ponieważ ludzie bali się powierzać tak filigranowo wyglądającej dziewczynce opiekowanie się mastifem czy dobermanem. Po jakimś więc czasie przerzuciła się na koszenie trawników, co spotkało się z dużym zainteresowaniem szczególnie u rodzin, które nie miały czasu się tym zajmować.
  • Jej lubioną superbohaterką była zawsze postać stworzona przez Bethany. Nazywała się Sigma i potrafiła zmieniać stan skupienia materii, ponieważ mieszkał w niej tajemniczy byt z kosmosu. Matka, widząc jakim uwielbieniem córka darzy tę postać, na dziewiąte urodziny uszyła Mallory taki strój, jaki nosiła Sigma.
Inne zdjęcia: x x x x x x


I   h e a r   t h e m   e v e r y d a y
T h e   r h y t h m s   i n   t h e   c a n y o n s   t h a t   w i l l   n e v e r   f a d e   a w a y
T h e   b a l l a d s   i n   t h e   b a l l r o o m s   l e f t   b y   t h o s e
w h o   c a m e   b e f o r e

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz